Testujemy overdrive Homen od Visar Stompboxes – klasyka rock’n’rolla

Dolnośląska manufaktura efektów gitarowych Visar Stompboxes (o której pisałem szerzej tutaj) powoli rozkręca produkcję swoich autorskich produktów. Jednym z nich jest Homen, którego miałem okazję przetestować. Efekt hołduje brzmieniu klasycznych overdrive’ów z czasów rozkwitu rockowego grania i robi to naprawdę w porządny, stylowy sposób. 


Zanim przejdziemy do kwestii brzmieniowo-użytkowych na początek parę słów o wyglądzie efektu, który prezentuje się naprawdę świetnie. Oryginalna grafika i biały kolor sprawiają, że Homen rzuca się w oczy i pozytywnie wyróżnia się na tle wielu masowo produkowanych kostek. Na pewno będzie to ozdoba pedalboarda, która ma do zaoferowania coś więcej oprócz fajnego wyglądu. Homen jest nieco szerzy od standardowych kostek BOSS, ale te parę centymetrów nie robi aż tak dużej różnicy jeśli chodzi o efektywne wykorzystanie miejsca w pedalboardzie. Jakość wykonania efektu nie budzi żadnych zastrzeżeń. Grafika naniesiona jest precyzyjnie, a wszystkie elementy wykonano tak jak należy. Nawet pod względem opakowania wykonano konkretną robotę. Jedyne, co mi nie pasuje, co do wizualnej strony Homena to plastikowa podkładka pod przełącznikiem nożnym. Gdyby wymienić ją na metalowy element wyglądałoby to bardziej elegancko, chociaż w rzeczywistości nie rzuca się ona tak mocno w oczy jak na zdjęciach. Efekt, który do mnie trafił ma numer seryjny 0002 więc z czasem pewnie tego typu niedociągnięcia zostaną wyeliminowane.



Obsługa efektu nie jest skomplikowana. Do wyboru mamy trzy standardowe potencjometry – Volume, Tone i Drive, oraz przełącznik do wyboru diody obcinającej. Wybór diody wpływa na charakterystykę brzmienia. Przy diodzie LED efekt brzmi głośniej i ma mocniejszy przester, natomiast diody krzemowe nieco matowią brzmienie i mocniej kompresują sygnał. Mnie bardziej przekonuje brzmienie przy diodach LED, gdzie Homen prezentuje się naprawdę konkretnie zachowując przy tym swój klasyczny styl. Potencjometry zachowują się tak samo jak wskazuje na to ich nazwa – ustawiają głośność, ilość przesteru oraz charakter brzmienia w kontekście bas/treble. Generalnie z Homena można wykręcić delikatny crunch, lekki overdrive jak i pełny, klasyczny przester, któremu daleko do metalowego czadu, ale w rocku, bluesie czy hipsterskim rock’n’rollu sprawdzi się doskonale. Myślę, że Homen najlepiej sprawdzi się w modnym ostatnio rockowo-garażowym graniu hołdującym klasycznemu brzmieniu z lat 60. i 70. Overdrive brzmi bardzo stylowo i klasycznie. Jest nienachlany i podany ze smakiem :) Efekt brzmi bardzo uczciwie, a kosztuje 349 zł, co ceną zaporową nie jest.

Co do szczegółów technicznych to, jak podaje producent, na pokładzie mamy: potencjometry ALPHA, kondensatory foliowe WIMA, metalizowane rezystory niskoszumowe i przełącznik nożny z true bypassem. Co istotne, efekt zasilany jest tak samo jak popularne efekty Boss czy MXR (9 VDC, standardowa polaryzacja) z tym wyjątkiem, że nie ma możliwości zasilania bateryjnego. W grę wchodzi wyłącznie zasilacz, co dla mnie akurat problemem nie jest.

A  żeby nie było, że tylko słowa i słowa to trochę pobrzdękałem z Homenem na gitarze Fender Stratocaster oraz wzmacniaczu Hughes & Kettner Tubemaister (kanał czysty) z dedykowaną paczką 1x12. Wykorzystany kabel to David Laboga Perfection. Wszystko do posłuchania na moim kanale na You Tube. Próbki nagrano w rzeszowskim studiu nagrań Dźwiękonarium.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza