Get a grip! Trenuj palce, bo to ważne - Flanger FA-10 Extend-O-Grip

Już Aerosmith w 1993 roku wydając płytę „Get a grip” zdawało sobie sprawę z tego, że dobry chwyt to podstawa rock’n’rolla. Nie zawsze można mieć gitarę pod ręką, a ćwiczyć trzeba (niestety) regularnie. W takich sytuacjach pomocnym rozwiązaniem są przyrządy do ćwiczenia palców i mięśni dłoni. Przeglądając ofertę sklepów muzycznych jest w czym wybierać. Ja kierowałem się względami ekonomicznymi i tak trafiłem na Flanger FA-10 Extend-O-Grip, który jest tani, ale doskonale daje sobie radę.

Zasilanie pedalboardu: Profesjonalny polski zasilacz do efektów gitarowych Tomanek proCASE-3

W moim pedalboardzie już od pięciu lat rządzi polski Tomanek. Do tej pory korzystałem z zasilacza Tomanek Case-3, z którym zagrałem kilkadziesiąt koncertów oraz niezliczoną ilość prób i przyznam szczerze, że nigdy nie miałem do niego żadnych zastrzeżeń. Punk rockowe koncerty to nie filharmonia, a Case-3 pomimo obudowy z tworzywa sztucznego ABS wychodził z różnych mało sympatycznych przygód zupełnie bez szwanku. Elektronika cały czas działała bez najmniejszego zarzutu, a obudowa mimo upływu lat wciąż jest w bardzo dobrym stanie. Jednak co jakiś czas warto wpuścić odrobinę świeżości w swoją podłogę więc zdecydowałem się na wymianę zasilacza na najnowszy w ofercie Tomanka model proCASE-3. Tomanek proCASE-3 to wciąż całkiem świeża historia, bo pierwsze sztuki pojawiły się na rynku we wrześniu 2016 roku.

Testujemy The String Cleaner, czyli amerykański przyrząd do czyszczenia strun od Tone Gear

Przyznam szczerze, że do tej pory nie przykuwałem większej uwagi do czyszczenia strun. Po prostu czyściłem i olejowałem podstrunnicę przy każdej zmianie strun i tyle. Aż pewnego dnia natrafiłem w necie na mocno entuzjastyczne opinie na temat amerykańskiego wynalazku o nazwie The String Cleaner. Że szaleństwo, że bez płynu, że czyści i w ogóle. Że zdobył wyróżnienie Best in Show na targach The 2008 Summer NAMM. Że fajny. No co zrobić, trzeba sprawdzić.

Furch CNR System — czyli czo ten Furch nakombinował

Rzadko publikuję tutaj newsy, ale tą ciekawostką od czeskiego producenta gitar akustycznych Furch chciałbym się z Wami podzielić. Zwłaszcza, że sam ostatnio zmagam się z problemem krzywego gryfu w swoim akustyku. Otóż Czesi wprowadzają do swoich gitar autorski system CNR (Composite Neck Reinforcement System), co mój ulubiony Google Tłumacz żartobliwie wyjaśnia jako „System Zbrojenia Szyjnego”. Oprócz fajnej nazwy, jego celem jest zwiększenie sztywności gryfu i zapewnienie jego wieloletniej stabilności i trwałości. Gitary Furch od numeru seryjnego 68294 w górę będę w niego wyposażone.