Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tomanek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tomanek. Pokaż wszystkie posty
Najchętniej czytane, czyli TOP 5 w 2017 roku
Kolejny rok za nami. To co cieszy, to fakt, że gitarowa blogo i vlogosfera w Polsce się rozwija. Jak zaczynałem prowadzić tego bloga w 2012 roku, to takiego urodzaju nie było. No i fajnie, jest w czym wybierać. W ubiegłym roku udało się przebić licznik tekstów w stosunku do rocznika 2016, przekroczyliśmy też 1000 polubień na fanpage na facebooku, a kanał na youtube się ożywił. To miłe, wielkie dzięki! A co w 2017 roku podobało Wam się najbardziej? Oto zestawienie pięciu tekstów, które okazały się najpopularniejsze.
Zasilanie pedalboardu: Profesjonalny polski zasilacz do efektów gitarowych Tomanek proCASE-3
W moim pedalboardzie już od pięciu lat rządzi polski Tomanek. Do tej pory korzystałem z zasilacza Tomanek Case-3, z którym zagrałem kilkadziesiąt koncertów oraz niezliczoną ilość prób i przyznam szczerze, że nigdy nie miałem do niego żadnych zastrzeżeń. Punk rockowe koncerty to nie filharmonia, a Case-3 pomimo obudowy z tworzywa sztucznego ABS wychodził z różnych mało sympatycznych przygód zupełnie bez szwanku. Elektronika cały czas działała bez najmniejszego zarzutu, a obudowa mimo upływu lat wciąż jest w bardzo dobrym stanie. Jednak co jakiś czas warto wpuścić odrobinę świeżości w swoją podłogę więc zdecydowałem się na wymianę zasilacza na najnowszy w ofercie Tomanka model proCASE-3. Tomanek proCASE-3 to wciąż całkiem świeża historia, bo pierwsze sztuki pojawiły się na rynku we wrześniu 2016 roku.
Electro-Harmonix Hum Debugger – cybernetyczne odszumianie
Wyobraź to sobie. Podłączasz swojego Stratocastera do wzmacniacza i słyszysz na przestrach charakterystyczne buczenie łamane przez brzęczenie. Czy słyszysz tu uszami wyobraźni? Tak, to ten charakterystyczny przydźwięk pochodzący z przystawek. W tym miejscu wypada sobie zadać jedno, ważne pytanie. Czy Ci to przeszkadza? Jeżeli nie, to nie musisz czytać tego tekstu dalej, a jeżeli tak, to zapraszam, bo rozwiązaniem tego problemu jest urządzonko o sympatycznej nazwie Hum Debugger pochodzące wprost z amerykańskiej stajni Electro-Harmonix.
Najchętniej czytane, czyli TOP 10 dogitary.blogspot.com
Witam w 2015 roku! Styczeń oprócz mocnego postanowienia poprawy jest dobrym momentem na podsumowanie mojej blogowej aktywności. Zwłaszcza, że do tej pory tego nie robiłem. Pomysł na bloga dla gitarzystów chodził mi po głowie od dobrych paru lat, ale pierwszy tekst na dogitary.blogspot.com pojawił się dopiero w styczniu 2012 roku. Od tej pory z mniejszymi lub większymi przerwami dzieliłem się z Wami różnymi opiniami i tekstami związanymi z gitarą. Łącznie z tym wpisem zrobiłem to 107 razy. W 2014 roku dość mocno się opierdzielałem, stąd te postanowienie poprawy we wstępie, więc ostatniego roku nie ma co podsumowywać. W zamian przygotowałem zestawienie 10 najchętniej czytanych postów od początku działalności dogitary.blogspot.com. Linki ukryłem w tytułach tekstów. No to jedziemy.
1. Na jakim sprzęcie grają: Kabanos
Grając na gitarze nie da się uniknąć podpatrywania innych gitarzystów. Zarówno jeśli chodzi o styl gry, jak i o sprzęt, z jakiego korzystają. Stąd pomysł na cykl „Na jakim sprzęcie grają”, w którym kierując się mocno subiektywnym kluczem prezentuję gitarzystów, którzy wydają mi się szczególnie interesujący. Dla Was szczególnie interesujący był odcinek z Kabanosem, który jak dotąd jest najpopularniejszym wpisem na blogu. Pozdrowienia dla kiełbasianej załogi! Tekst znajdziecie tutaj.
2. Sklep muzyczny od drugiej strony lady
Testując sprzęt zawsze stoję po stronie wybrednego, gitarowego konsumenta. Żeby była jakaś równowaga przygotowałem artykuł, w którym dopuściłem do głosu właścicieli sklepów muzycznych i producentów sprzętu. Co ich wkurza na gitarowym rynku? Warto wiedzieć.
3. No Logo – kostka z własnym nadrukiem
Kto z Was nie chciałby mieć lansiarskiej kostki z własnym nadrukiem? Ja chciałem i mam. A magazyn kostek uzupełniam w No Logo Picks. Z czystym sumieniem polecam.
4. Chaos – ręcznie składane polskie efekty gitarowe
Testując sprzęt zawsze stoję po stronie wybrednego, gitarowego konsumenta. Żeby była jakaś równowaga przygotowałem artykuł, w którym dopuściłem do głosu właścicieli sklepów muzycznych i producentów sprzętu. Co ich wkurza na gitarowym rynku? Warto wiedzieć.
3. No Logo – kostka z własnym nadrukiem
Kto z Was nie chciałby mieć lansiarskiej kostki z własnym nadrukiem? Ja chciałem i mam. A magazyn kostek uzupełniam w No Logo Picks. Z czystym sumieniem polecam.
4. Chaos – ręcznie składane polskie efekty gitarowe
Krótki tekst o polskiej manufakturze efektów gitarowych Chaos. Nie miałem okazji korzystać z tego sprzętu, więc niewiele więcej mogą o nim powiedzieć. Oprócz tego, że Chaos znalazł się w pierwszej piątce najchętniej czytanych tekstów.
5. Zasilanie pedalboardu – Tomanek Case-3
Rzecz o polskim zasilaczu do pedalboardu marki Tomanek model Case-3. Korzystam z tego sprzętu już blisko trzy lata i nadal działa bez zarzutu. A wiadomo, punk rockowe koncerty to często ludzie na pedalboardzie, piwo na pedalboardzie, krew na pedalboardzie i łzy na pedalboardzie. Tomanek Case-3 nie wygląda jak pancernik Potiomkin, ale przeżył wszystkie dotychczasowe crash testy bez szwanku.
6. Lodówka Marshalla
Rzecz o polskim zasilaczu do pedalboardu marki Tomanek model Case-3. Korzystam z tego sprzętu już blisko trzy lata i nadal działa bez zarzutu. A wiadomo, punk rockowe koncerty to często ludzie na pedalboardzie, piwo na pedalboardzie, krew na pedalboardzie i łzy na pedalboardzie. Tomanek Case-3 nie wygląda jak pancernik Potiomkin, ale przeżył wszystkie dotychczasowe crash testy bez szwanku.
6. Lodówka Marshalla
Wzmianka o tym, że Marshall wypuści na rynek rock’n’rollową lodówkę. Jak widać jest to dość emocjonujący temat. Ktoś z Was ma już coś takiego w swojej sali prób?
7. Na jakim sprzęcie grają: The Analogs
7. Na jakim sprzęcie grają: The Analogs
W TOP 10 uplasował się także pierwszy odcinek cyklu „Na jakim sprzęcie grają”. Jego bohaterem był Paweł „Piguła” z The Analogs. Niegdyś basista, a obecnie przekonwertowany na jedyny słuszny instrument rokujący gitarzysta ;)
8. Mocowanie efektów w pedalboardzie
8. Mocowanie efektów w pedalboardzie
Ważny temat. Zwłaszcza, że wśród wyszukiwanych fraz w google prowadzących na mojego bloga znalazłem kiedyś „Efekty mocuję za pomocą rzepy”. Rzepa nic tu nie pomoże. Nawet czarna. Ja osobiście nie korzystam z warzyw mocujących, a jaki jest mój patent? Więcej w tekście.
9. Dunlop Teckpick – metalowa kostka do gitary
9. Dunlop Teckpick – metalowa kostka do gitary
Jak grać metal to pewnie metalową kostką? Logiczne. Przetestowałem Dunlop Teckpick i nie zostałem fanem tego rozwiązania. Bardziej do gustu przypadły mi kostki V-Picks, ale tekst o nich nie znalazł się w blogowym TOP 10. Ale co tam się będę ograniczał, możecie przeczytać go tutaj.
10. DL David Laboga Perfection – najbardziej wypasiony polski kabel do gitary
10. DL David Laboga Perfection – najbardziej wypasiony polski kabel do gitary
Dużo na blogu pisałem o polskich kablach do gitary. Po części dlatego, że jednym z moich założeń było pisanie głównie o polskim sprzęcie gitarowym. Wszystkie teksty na ten temat otagowano, jako Made In Poland. Wracając do kabli, testowałem przewody Laboga, Red’s, Mayones i Soundstage, ale na miano najbardziej wypasionego kabla zasłużył DL David Laboga Perfection. Często z niego korzystam, zwłaszcza w studiu i faktycznie jest nie do zdarcia.
Tym skromnym podsumowaniem zamykam rozdział historyczny. W tym roku będzie trochę inaczej niż do tej pory, ale o tym przekonacie się już w trakcie.
Zasilanie pedalboardu: Tomanek Case-3
Korzystanie z efektów gitarowych to czasem dość kłopotliwa sprawa. Głównie za sprawą kablowego spaghetti i problemów z zasilaniem zestawu. Przez ostatnie lata w swoim pedalboardzie miałem zamontowany przedłużacz, do którego podłączałem dwa rozdzielne zasilacze wtyczkowe. Ze względów ekonomicznych to najlepsze rozwiązanie, ale pod względem wygody jest wprost beznadziejne. Dlatego też wymieniłem cały ten osprzęt na dedykowany do pedalboardów zasilacz Tomanek Case-3 – jeden z pięciu zasilaczy z serii Case tego producenta.
Tomanek Case-3 posiada dwie separowane sekcje. Każda z sekcji może zasilać pięć efektów. Dzięki takiemu rozwiązaniu możemy z jednego zasilacza zasilać efekty podłączone do pętli efektów, jak i te, które w pętli nie są. Łączna obciążalność każdej z sekcji to 900mA. Zasilacz przystosowany jest do efektów zasilanych napięciem 9V.
Pod względem wykonania, nie mam żadnych zastrzeżeń. Wprawdzie zasilacz wykonano z tworzywa ABS, ale po zamontowaniu go na stałe w pedalboardzie nie ma szans, aby go uszkodzić. Dołączane do zasilacza kable zasilające także nie budzą zastrzeżeń, co do ich jakości. Co do wielkości zasilacza, to razem z kablami zasilającymi w pedalboardzie zajmuje tyle samo miejsca, co dwa standardowej wielkości efekty. Waga Case-3 to niecały kilogram. Zasilacz nie ma włącznika. Aby uruchomić urządzenie wystarczy je podłączyć kablem do prądu. Działanie zasilacza sygnalizuje niewielka zielona dioda przy okablowaniu. Jedyny zbędny, jak dla mnie, element Case-3 to niewielkie nóżki, u spodu urządzenia. Na szczęście da się je łatwo odkręcić i wymienić je wkręcanymi rzepami, które unieruchomią urządzenie w pedalboardzie.
Swoim Case-3 zasilam 9 efektów gitarowych. Kiedy korzystałem z dwóch zasilaczy, do toru sygnałowego wkradały się pewne zakłócenia – piski i traszki – które eliminowałem bramką szumów. Po zamontowaniu Case-3 problem z niechcianymi dźwiękami ewidentnie się zmniejszył, a po włączeniu bramki wyeliminowałem wszystkie zakłócenia.
Co ważne, zasilacze Tomanek składane są ręcznie w Polsce. Dzięki temu zamawiając takie urządzenie można zlecić wykonanie wszystkich kabli zgodnie ze swoimi wymaganiami. Standardowo kable zasilające mają proste wtyki jak do efektów Bossa czy EHX i długość 50cm. Na życzenie można dostać dowolną długość kabli i rodzaj wtyków.
Cena zasilacza Case-3 to 249zł. Najtańszy zasilacz z serii Case, Case-1, do zasilania 8 efektów w jednej sekcji, kosztuje 199zł. Z czystym sumieniem mogę polecić takie urządzonko każdemu gitarzyście, bo w takiej cenie nie znajdzie się zasilacza o takich parametrach i dobrej jakości wykonania.
We wrześniu 2016 roku do oferty Tomanka wszedł nowy model proCASE-3, o którym więcej przeczytacie tutaj: https://dogitary.blogspot.com/2017/04/zasilanie-pedalboardu-profesjonalny.html
>> UPDATE 30.04.2017 <<
We wrześniu 2016 roku do oferty Tomanka wszedł nowy model proCASE-3, o którym więcej przeczytacie tutaj: https://dogitary.blogspot.com/2017/04/zasilanie-pedalboardu-profesjonalny.html
Parę zdań o zasilaczach
Jedną z kwestii, która dotyczy każdego gitarzysty korzystającego z efektów gitarowych jest zasilanie. Sam od dwóch lat, po wielu eksperymentach, korzystam z zasilaczy firmy Tomanek z Lublina.
Korzystałem już z zasilaczy TM200-9D i TM1000-9D i oba sprawdzały się bardzo dobrze. Ostatnio jednak postanowiłem wymienić zasilacze wtyczkowe na zasilacz dedykowany do pedalboardu. Porównywałem oferty Dunlopa i Yankee, ale biorąc pod uwagę mało atrakcyjne ceny takiego sprzętu i swoje pozytywne doświadczenia z zasilaczami Tomanka po raz kolejny zdecydowałem się na lubelskiego producenta. Obecnie czekam na paczkę z zasilaczem Case-3. Wkrótce napiszę o nim coś więcej.
Co do Tomanka, to za kilka miesięcy możemy spodziewać się nowego produktu dla gitarzystów w jego ofercie. Mianowicie będzie to nowy, wielofunkcyjny zasilacz do efektów gitarowych. Pierwszą nowością będzie aluminiowa obudowa zasilacza. Co do danych technicznych, planowana moc urządzenia to 60VA. Zasilacz będzie miał dwie separowane sekcje 9V DC, wyjścia z napięciem przemiennym AC, symulację rozładowanej baterii i napięcia do zasilania bardziej egzotycznych efektów gitarowych. Zapowiada się interesująco.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





