Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zasilacz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zasilacz. Pokaż wszystkie posty

Zasilanie pedalboardu: Profesjonalny polski zasilacz do efektów gitarowych Tomanek proCASE-3

W moim pedalboardzie już od pięciu lat rządzi polski Tomanek. Do tej pory korzystałem z zasilacza Tomanek Case-3, z którym zagrałem kilkadziesiąt koncertów oraz niezliczoną ilość prób i przyznam szczerze, że nigdy nie miałem do niego żadnych zastrzeżeń. Punk rockowe koncerty to nie filharmonia, a Case-3 pomimo obudowy z tworzywa sztucznego ABS wychodził z różnych mało sympatycznych przygód zupełnie bez szwanku. Elektronika cały czas działała bez najmniejszego zarzutu, a obudowa mimo upływu lat wciąż jest w bardzo dobrym stanie. Jednak co jakiś czas warto wpuścić odrobinę świeżości w swoją podłogę więc zdecydowałem się na wymianę zasilacza na najnowszy w ofercie Tomanka model proCASE-3. Tomanek proCASE-3 to wciąż całkiem świeża historia, bo pierwsze sztuki pojawiły się na rynku we wrześniu 2016 roku.

Electro-Harmonix Hum Debugger – cybernetyczne odszumianie

Wyobraź to sobie. Podłączasz swojego Stratocastera do wzmacniacza i słyszysz na przestrach charakterystyczne buczenie łamane przez brzęczenie. Czy słyszysz tu uszami wyobraźni? Tak, to ten charakterystyczny przydźwięk pochodzący z przystawek. W tym miejscu wypada sobie zadać jedno, ważne pytanie. Czy Ci to przeszkadza? Jeżeli nie, to nie musisz czytać tego tekstu dalej, a jeżeli tak, to zapraszam, bo rozwiązaniem tego problemu jest urządzonko o sympatycznej nazwie Hum Debugger pochodzące wprost z amerykańskiej stajni Electro-Harmonix.

Chaos – ręcznie składane polskie efekty gitarowe

Ludzi, którzy w Polsce samodzielnie składają efekty gitarowe nie brakuje. Ale takich, którzy chcą tworzyć autorskie efekty pod własną marką wciąż jest niewiele. Nową twarzą na polskim rynku efektów gitarowych jest Chaos z Bytomia, efekty własnoręcznie składane przez Karola Kęsy – elektronika i gitarzystę.
Pomysł jak zwykle zrodził się z ograniczonego budżetu. Zagraniczne butikowe kostki to często wydatek, na który ciężko sobie pozwolić. Z kolei produkowane masowo tanie produkty chińskich marek nie spełniają oczekiwań wymagających gitarzystów.
Założeniem Chaosu jest stworzenie efektów wysokiej jakości, które będą atrakcyjne cenowo. Jedynym sposobem, żeby to osiągnąć jest rezygnacja z pośredników. Efekty sygnowane logo Chaos są dostępne jedynie bezpośrednio od producenta, który nie narzuca sobie dodatkowej marży, a fakt, że wszystko składa własnoręcznie dodatkowo ogranicza koszt produkcji. Chaos bazuje na komponentach wysokiej jakości – między innymi gniazdach jack marki Neutrik czy przełącznikach 3PDT true bypass. Fakt, że efekty składane są własnoręcznie pozwala na dowolne modyfikacje efektów. Każdy produkt Chaos objęty jest 24 miesięczną gwarancją i „dożywotnim” serwisem.
W kwestiach designu, efekty Chaos zbliżone są do klasycznych kostek MXR. Co do brzmienia, to jeszcze nie miałem styczności z produktami tej marki, więc w tym temacie się nie wypowiem. Na razie w ofercie znajdziemy efekty typu overdrive, bramkę szumów i zasilacz do efektów gitarowych.

Zasilanie pedalboardu: Tomanek Case-3

Korzystanie z efektów gitarowych to czasem dość kłopotliwa sprawa. Głównie za sprawą kablowego spaghetti i problemów z zasilaniem zestawu. Przez ostatnie lata w swoim pedalboardzie miałem zamontowany przedłużacz, do którego podłączałem dwa rozdzielne zasilacze wtyczkowe. Ze względów ekonomicznych to najlepsze rozwiązanie, ale pod względem wygody jest wprost beznadziejne. Dlatego też wymieniłem cały ten osprzęt na dedykowany do pedalboardów zasilacz Tomanek Case-3 – jeden z pięciu zasilaczy z serii Case tego producenta.


Tomanek Case-3 posiada dwie separowane sekcje. Każda z sekcji może zasilać pięć efektów. Dzięki takiemu rozwiązaniu możemy z jednego zasilacza zasilać efekty podłączone do pętli efektów, jak i te, które w pętli nie są. Łączna obciążalność każdej z sekcji to 900mA. Zasilacz przystosowany jest do efektów zasilanych napięciem 9V.

Pod względem wykonania, nie mam żadnych zastrzeżeń. Wprawdzie zasilacz wykonano z tworzywa ABS, ale po zamontowaniu go na stałe w pedalboardzie nie ma szans, aby go uszkodzić. Dołączane do zasilacza kable zasilające także nie budzą zastrzeżeń, co do ich jakości. Co do wielkości zasilacza, to razem z kablami zasilającymi w pedalboardzie zajmuje tyle samo miejsca, co dwa standardowej wielkości efekty. Waga Case-3 to niecały kilogram. Zasilacz nie ma włącznika. Aby uruchomić urządzenie wystarczy je podłączyć kablem do prądu. Działanie zasilacza sygnalizuje niewielka zielona dioda przy okablowaniu. Jedyny zbędny, jak dla mnie, element Case-3 to niewielkie nóżki, u spodu urządzenia. Na szczęście da się je łatwo odkręcić i wymienić je wkręcanymi rzepami, które unieruchomią urządzenie w pedalboardzie.

Swoim Case-3 zasilam 9 efektów gitarowych. Kiedy korzystałem z dwóch zasilaczy, do toru sygnałowego wkradały się pewne zakłócenia – piski i traszki – które eliminowałem bramką szumów. Po zamontowaniu Case-3 problem z niechcianymi dźwiękami ewidentnie się zmniejszył, a po włączeniu bramki wyeliminowałem wszystkie zakłócenia.

Co ważne, zasilacze Tomanek składane są ręcznie w Polsce. Dzięki temu zamawiając takie urządzenie można zlecić wykonanie wszystkich kabli zgodnie ze swoimi wymaganiami. Standardowo kable zasilające mają proste wtyki jak do efektów Bossa czy EHX i długość 50cm. Na życzenie można dostać dowolną długość kabli i rodzaj wtyków.


Cena zasilacza Case-3 to 249zł. Najtańszy zasilacz z serii Case, Case-1, do zasilania 8 efektów w jednej sekcji, kosztuje 199zł. Z czystym sumieniem mogę polecić takie urządzonko każdemu gitarzyście, bo w takiej cenie nie znajdzie się zasilacza o takich parametrach i dobrej jakości wykonania.

>> UPDATE 30.04.2017 <<

We wrześniu 2016 roku do oferty Tomanka wszedł nowy model proCASE-3, o którym więcej przeczytacie tutaj: https://dogitary.blogspot.com/2017/04/zasilanie-pedalboardu-profesjonalny.html


Parę zdań o zasilaczach

Jedną z kwestii, która dotyczy każdego gitarzysty korzystającego z efektów gitarowych jest zasilanie. Sam od dwóch lat, po wielu eksperymentach, korzystam z zasilaczy firmy Tomanek z Lublina.

Korzystałem już z zasilaczy TM200-9D i TM1000-9D i oba sprawdzały się bardzo dobrze. Ostatnio jednak postanowiłem wymienić zasilacze wtyczkowe na zasilacz dedykowany do pedalboardu. Porównywałem oferty Dunlopa i Yankee, ale biorąc pod uwagę mało atrakcyjne ceny takiego sprzętu i swoje pozytywne doświadczenia z zasilaczami Tomanka po raz kolejny zdecydowałem się na lubelskiego producenta. Obecnie czekam na paczkę z zasilaczem Case-3. Wkrótce napiszę o nim coś więcej.


Co do Tomanka, to za kilka miesięcy możemy spodziewać się nowego produktu dla gitarzystów w jego ofercie. Mianowicie będzie to nowy, wielofunkcyjny zasilacz do efektów gitarowych. Pierwszą nowością będzie aluminiowa obudowa zasilacza. Co do danych technicznych, planowana moc urządzenia to 60VA. Zasilacz będzie miał dwie separowane sekcje 9V DC, wyjścia z napięciem przemiennym AC, symulację rozładowanej baterii i napięcia do zasilania bardziej egzotycznych efektów gitarowych. Zapowiada się interesująco.