Szukasz niedrogiego systemu bezprzewodowego do gitary, a z reguły nie występujesz na stadionach? Znam to uczucie. Swój problem rozwiązałem z AKG Mini PRO PT40. A nie od dziś wiadomo, że jak coś ma w nazwie PRO to żartów nie ma i sprzęt musi działać niezawodnie. Co zaskakujące, tak też jest.
Etykiety
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzje. Pokaż wszystkie posty
Anna, Black i Connect czyli polskie kable gitarowe od Hesu
Hesu coraz mocniej rozpycha się na rynku gitarowego sprzętu. Wystarczy rzucić okiem na listę endorserów ich sprzętu, żeby poczuć, że ambicje firmy z Sycowa sięgają daleko poza granice Polski. Podstawą oferty Hesu jest gitarowy sprzęt wagi ciężkiej, głównie kolumny, a od jakiegoś czasu też gitarowe i basowe wzmacniacze. Teraz zajmiemy się jednak bardziej podstawowymi produktami, czyli przewodami gitarowymi, które są dostępne w liniach — Anna Sentina, Black i Connect.
Stopery dla muzyków ThunderPlugs
Jednym z pierwszych tekstów, jakie opublikowałem na tym blogu był materiał o stoperach Alpine MusicSafe Pro, których używałem przez wiele lat. Dobre stopery, czy jak kto woli, zatyczki do uszu to podstawa. Słuch jest tylko jeden, a muzykom ten zmysł się przydaje. Chociaż jak słucham niektórych artystów to mam wrażenie, że nie jest im do niczego potrzebny. I nie mam tu na myśli Beethovena. Wróćmy do rzeczy. Jak pisałem od lat korzystałem z Alpine, ale jak w komentarzu zauważył jeden z czytelników te stopery do najtańszych nie należą. Oprócz tego mają pewien mankament, o którym pisałem we wspomnianym tekście — jeżeli tak jak ja jesteś śpiewającym gitarzystą to stopery mogą poluzować się w uchu i czasami po prostu musisz je poprawiać w trakcie grania. Poszukałem więc alternatywy, która po pierwsze będzie tańsza, a po drugie będzie lepiej siedzieć w uchu. No i tak trafiłem na holenderskie ThunderPlugs, które spełniają powyższe założenia.
Get a grip! Trenuj palce, bo to ważne - Flanger FA-10 Extend-O-Grip
Już Aerosmith w 1993 roku wydając płytę „Get a grip” zdawało sobie sprawę z tego, że dobry chwyt to podstawa rock’n’rolla. Nie zawsze można mieć gitarę pod ręką, a ćwiczyć trzeba (niestety) regularnie. W takich sytuacjach pomocnym rozwiązaniem są przyrządy do ćwiczenia palców i mięśni dłoni. Przeglądając ofertę sklepów muzycznych jest w czym wybierać. Ja kierowałem się względami ekonomicznymi i tak trafiłem na Flanger FA-10 Extend-O-Grip, który jest tani, ale doskonale daje sobie radę.
Zasilanie pedalboardu: Profesjonalny polski zasilacz do efektów gitarowych Tomanek proCASE-3
W moim pedalboardzie już od pięciu lat rządzi polski Tomanek. Do tej pory korzystałem z zasilacza Tomanek Case-3, z którym zagrałem kilkadziesiąt koncertów oraz niezliczoną ilość prób i przyznam szczerze, że nigdy nie miałem do niego żadnych zastrzeżeń. Punk rockowe koncerty to nie filharmonia, a Case-3 pomimo obudowy z tworzywa sztucznego ABS wychodził z różnych mało sympatycznych przygód zupełnie bez szwanku. Elektronika cały czas działała bez najmniejszego zarzutu, a obudowa mimo upływu lat wciąż jest w bardzo dobrym stanie. Jednak co jakiś czas warto wpuścić odrobinę świeżości w swoją podłogę więc zdecydowałem się na wymianę zasilacza na najnowszy w ofercie Tomanka model proCASE-3. Tomanek proCASE-3 to wciąż całkiem świeża historia, bo pierwsze sztuki pojawiły się na rynku we wrześniu 2016 roku.
Testujemy The String Cleaner, czyli amerykański przyrząd do czyszczenia strun od Tone Gear
Przyznam szczerze, że do tej pory nie przykuwałem większej uwagi do czyszczenia strun. Po prostu czyściłem i olejowałem podstrunnicę przy każdej zmianie strun i tyle. Aż pewnego dnia natrafiłem w necie na mocno entuzjastyczne opinie na temat amerykańskiego wynalazku o nazwie The String Cleaner. Że szaleństwo, że bez płynu, że czyści i w ogóle. Że zdobył wyróżnienie Best in Show na targach The 2008 Summer NAMM. Że fajny. No co zrobić, trzeba sprawdzić.
AmpCovers — polskie pokrowce na kolumny i wzmacniacze z Twoim logo
Wiadomo, że skrzynie transportowe na sprzęt to fajna sprawa, ale kwestię ich posiadania brutalnie weryfikuje rzeczywistość, w sytuacji gdy nie jesteś Pudzianem, koncertujesz częściej niż raz w roku, nie masz ekipy technicznej i szukasz sposobu zabezpieczenia swojego sprzętu bez potrzeby inwestowania na to pięciu stów od sztuki. Najlepszą alternatywą, której jestem wierny od lat, są miękkie, wykonane z codury pokrowce, które oszczędzają miejsce w transporcie, są lekkie, odporne na trudy podróżowania i nie wypalą Ci w portfelu dziury. Jedną z nowszych twarzy na polskim rynku szytych na miarę pokrowców na sprzęt muzyczny jest AmpCovers z Sycowa. Tak, z tej miejscowości jest również firma Hesu, a AmpCovers jest nową marką w portfelu tego dość popularnego polskiego producenta kabli, wzmacniaczy, kolumn i głośników.
Antypoślizgowa naklejka na kostkę do gitary — Panie, daj Pan spokój
Pamiętam to jak dziś, w poszukiwaniu nowego kompletu strun przeglądałem ofertę pewnego sklepu muzycznego i natrafiłem na to cudo. Antypoślizgowa naklejka na kostkę do gitary. Szaleństwo. Biorę w ciemno.
Option Knob — genialne w swojej prostocie nakładki na potencjometry
Dziś mam dla was kolejny gadżet z cyklu „jak coś wygląda głupio, ale działa to wcale głupie nie jest”. Amerykanie z Option Knob postanowili rozwiązać problem łatwej zmiany ustawień brzmienia efektu w czasie gry. Jak korzystasz z efektu z jednym potencjometrem, jak na przykład MXR Phase 90, to owszem, możesz podczas grania nadepnąć na gałkę i przekręcić ją stopą w lewo czy w prawo. Jednak przy takim DD-5 Bossa, gdzie masz obok siebie cztery niewielkie potencjometry taka sztuka już się nie uda. No i tutaj z pomocą przychodzą nakładki od Option Knob.
Testujemy Barefoot Buttons — pimp my pedalboard czyli personalizowane nakładki na przyciski do efektów
Widzieliście kiedyś te hipsterskie shoegaze’owe zespoły na żywo? Zazwyczaj przyświeca im zasada, że liczba muzyków musi być większa od liczby par butów na scenie. Ci z Was, którzy próbowali obsługiwać pedalboard boso być może pamiętają to uczucie z dzieciństwa, kiedy nieświadomie nadepnęliście na porzucony na podłodze klocek Lego. Nie jest to szczyt komfortu. Z rozwiązaniem tego problemu przyszli Amerykanie z Barefoot Buttons.
Fender Speed-E — miniaturowy tuner zawsze pod ręką
W czasach gdy zaczynałem swoją przygodę z gitarą nastrojenie gitary było dla mnie sporym wyzwaniem. Zero wspomagaczy więc trzeba było liczyć na własne ucho. Zdarzało mi się na przykład stroić gitarę do dźwięków nagranych na kasecie magnetofonowej. To było dawno temu. Teraz możliwości są znacznie szersze, a tuner można mieć nawet na aplikacji w telefonie. Nie brakuje też wartych kilka złotych gadżetów, które wspomogą cię w niezawodnym nastrojeniu instrumentu niezależnie od tego, gdzie się znajdujesz. Jednym z nich jest Speed-E Fendera, który jak sama nazwa wskazuje szybko wspomoże cię a nastrojeniu strun E w Twojej gitarze.
Woodnote Factory - polskie drewniane kostki do gitary
Testowałem już drewniane kostki do gitary, ale rynek jak widać w miejscu nie stoi. Nową twarzą w wąskim gronie polskich producentów drewnianych kostek do gitary jest działająca od 2015 roku manufaktura Woodnote. Załoga Woodnote sięga po europejskie i egzotyczne gatunki drewna, aby w ten sposób dzielić się z innymi gitarzystami magią, zaklętą w drewnie. No i fajnie.
Sterownik BOSS ES-5 - pedalboard pod kontrolą
Jeżeli liczby wykorzystywanych przez Ciebie efektów do gitary nie da się policzyć na palcach jednej ręki to w pewnym momencie dojdziesz do wniosku, że może przydałaby ci się jakaś pomoc w zarządzaniu tym całym brzmieniowym majdanem. Oczywiście, możesz wszystko synchronicznie deptać załączając konkretne efekty, ale nie tak się to robi w sprzętowej ekstraklasie. Naprzeciw takim potrzebom wyszedł BOSS wypuszczając na rynek nowy sterownik ES-5, czyli bardziej kompaktową wersję sprzętu o imieniu ES-8. Jak sama nazwa wskazuje, ES-8 obsługiwał 8 pętli efektów, a ES-5 obsługuje 5. A to wcale nie mało.
Original Fuzz - pasy do gitary prosto z Nashville, TN
Znacie Orginal Fuzz? Nie, nie chodzi mi o jakiś zabytkowy stompbox marki Koda czy Exar. Chodzi mi niewielką manufakturę umiejscowioną w Nashville w stanie Tennessee. Tak, w USA. Do tej pory Nashville kojarzyło mi się głównie z muzyką country, ale z Nashville pochodzą również Kings Of Leon i ten kierunek muzyczny jest bardziej trafnym drogowskazem, kierującym nas do produktów sygnowanych logo Original Fuzz. Czyli przede wszystkim do wyróżniających się swoim wyglądem pasów gitarowych.
Recenzja książki „Chwyty gitarowe – 200 najważniejszych akordów”
Znacie Ramones? Ten amerykański band jest doskonałym przykładem na to, że można nagrać kilkanaście płyt i przejść do legendy rocka grając kawałki oparte na kilku akordach. Sam „Blitzkrieg bop” ma zaledwie cztery, a przez ich największe hity nie przewinęło się ich wiele więcej. Dlaczego to pisze? Otóż dostałem do zrecenzowania książkę, w której mamy „zbiór 200 akordów dla początkujących”. 200 to chyba dużo. Zwłaszcza dla początkujących. Pamiętam, jak zaczynałem swoją przygodę z gitarą miałem do dyspozycji dwie pomoce naukowe – broszurę „Chwyty gitarowe” Tomasza Zwierzewicza (II wydanie z lat 70., co ciekawe wznawiane jest praktycznie w tej samej formie do dzisiaj), gdzie akordów było, 5 ale każdy z nich miał 12 wariantów) oraz wyjątkowe – i kluczowe w początkowym etapie nauki akordów – dzieło Patyczaka czyli „Punk-rockowa szkoła gry na gitarze” dołączona do kasety Brudne Dzieci Sida o wiele mówiącym tytule „Trzy akordy darcie mordy”.
Boss VE-2 Vocal Harmonist – jak anioła głos
Dzisiaj trochę nietypowo, bo owszem mamy efekt, który wpinamy w gitarę, ale głównym bohaterem będzie dzisiaj wokal. Jak pewnie zdążyliście zauważyć, jestem śpiewającym gitarzystą, więc takie rozwiązania, jak najbardziej mnie interesują, a sprzęt, który trafił w moje ręce daje duże pole do popisu. BOSS VE-2 Vocal Harmonist zadebiutował na targach Musikmesse 2014 i jest bardziej rozbudowaną wersją procesora wokalowego VE-1,. Jego celem jest dokładanie do śpiewu dodatkowych harmonii, które albo podążają za akordami granymi na podłączonej do niego gitarze, albo na podstawie tonacji wybranej na urządzeniu. Tak więc nawet grając w pojedynkę, możemy stworzyć fajne harmonie i dodać nieco przestrzeni do śpiewu.
Testujemy Boss Super OverDrive SD-1w – Waza Craft in da house
Sentymentalna sprawa. Pierwszy efekt BOSS, jaki miałem przed laty to właśnie BOSS SD-1 Super Overdrive. Klasyczna kostka, która przewinęła się przez tysiące pedalboardów na całym świecie. Myślę, że niemal każdy gitarzysta korzystający z efektów typu overdrive miał lub ma żółtego BOSSa SD-1. A, że klasyka lubi powracać w nowym wydaniu więc BOSS przyszykował jego reedycje wzbogacaną o customową technologię Waza Craft.
Testujemy polskie kable do łączenia efektów od Red’s Music
Każdy posiadacz rozbudowanej podłogi wie jak istotną sprawą są użyte w pedalboardzie kable. Kiepskiej jakości złączki tną sygnał i wprowadzają zakłócenia, trzaski i szumy. Pamiętam jak złożyłem swojego pierwszego pedalboarda na mega ekonomicznych kablach-samoróbkach. Nie dość, że szumiało jak nad morzem to w głośnikach pojawił się dość nieprzyjemny pisk o stałej częstotliwości. Wymiana okablowania załatwiła sprawę permanentnie. Później szukałem coraz lepszych rozwiązań, również pod względem trwałości i wytrzymałości. Jak zdążyliście zauważyć sporo miejsca na blogu poświęciłem rozwiązaniom made in Poland i dzisiaj chciałbym wam przedstawić kolejne z nich – kable do łączenia efektów od Red’s Music. O Red’sach pisałem już ponad trzy lata temu (o tutaj), ale jak widać firma działa dalej i wypuściła na rynek sporo wariantów swoich produktów.


SnakePick – niezwykły uchwyt kostkowego węża :)
O kostkach pisałem już wiele, ale są rzeczy, które nawet u mnie wywołują zdziwienie. Jedną z nich jest spiralna kostka SnakePick. Jak sama nazwa wskazuje jest to plektron w wężowatym kształcie. Kto wpadł na tak osobliwy pomysł? Australijczycy. Wiadomo, węże, pająki, kangury. Inspiracja czai się za każdym rogiem. Oprócz nietypowego kształtu SnakePick to także nietypowa funkcjonalność sprawiająca, że możemy korzystać z kostki używając do tego wyłącznie jednego palca. A to już jest ciekawe.
Gravity Guitar Picks – amerykańska szkoła produkcji kostek
Słyszeliście o Gravity Picks? Nie? Jeszcze niedawno też bym tak powiedział, ale jak kiedyś wspominałem, Instagram poszerzył moje horyzonty jeśli chodzi o wyszukiwanie rozsianych po całym świecie manufaktur specjalizujących się w gitarowych akcesoriach. O kostkach do gitary pisałem już sporo, ale temat jest praktycznie nie do wyczerpania. Pomysłów i producentów, którzy wcielają je w życie jest cała masa. Jednym z nich jest amerykański Gravity Picks ulokowany w pobliżu San Francisco.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















